Każdy z nas był kiedyś wolontariuszem

Nie mogę uwierzyć – jestem już w połowie projektu, zastanawiam się jak to możliwe? Na szczęście przede mną drugie tyle. Tym razem postaram opisać Wam moje obowiązki tutaj. Jedną z moim większych obaw przed przyjazdem była myśl „ jak się pracuje z dziećmi? Jak ja się z nimi będę komunikować? Przecież nie znam portugalskiego i nie mam żadnego doświadczenia (nie wspomnę o wykształceniu)”. Ale jak się okazało, wystarczy chęć i uśmiech, a zostaniesz najlepszym przyjacielem dziecka do końca życia.

Tak więc pracuję (choć praca to zbyt duże słowo) w organizacji, która zajmuje się promowaniem wszechstronnego rozwoju dzieci i młodzieży poprzez tworzenie nieformalnych możliwości edukacyjnych, gier i zabaw. Organizacja nie ma siedziby, ale mamy kilka miejsc, w których działamy i się spotykamy: miejska biblioteka w  Alcochete, w siedzibie ośrodka projektu Roda Livre w Montijo, czy w Centrum Społecznym Censa w Samouco. Organizujemy również zajęcia w pobliskich szkołach.

Gry i zabawy dla dzieci

Dzień z życia wolontariusza

Zanim udam się do szkoły, czy ośrodka z dziećmi, spędzam parę godzin w Internecie w poszukiwaniu różnych zabaw i gier. Czasem ciężko mi cokolwiek znaleźć, nie mam żadnego pojęcia o zabawach z dziećmi (nawet w mojej rodzinie nie ma małych dzieci). Kiedy ułożę sobie plan, ja i pozostali wolontariusze jedziemy do szkoły, a tam czekają na nas dzieci w różniej liczbie: czasem 15, 30 a czasem nawet 70 dzieci. Prowadzimy zajęcia wszyscy razem, albo osobno. Pamiętam moje pierwsze zajęcia z dziećmi w szkole w Alcochete. Kiedy weszłam, dzieci czekały na nas w grupach. Wzięłam jedną z nich, liczącą około 20 dzieci i zaczęłam zajęcia. Nie wiem jak to możliwe- może stres, adrenalina ale udało się! Dzieci robiły dokładnie to co im kazałam! Pomimo, że używałam tylko dwóch języków: języka cała i języka angielskiego to dzieci wszystko rozumiały. Energię jaką mi dały mogę porównać z czteroma filiżankami czarnej kawy, byłam chyba w stanie chodzić po suficie.

Moim innym obowiązkiem tutaj jest czytanie polskich bajek dla dzieci w jednej z zaprzyjaźnionych bibliotek. Niesamowite jest patrzeć na dzieci, które słuchają opowieści czytanej po polsku. Czytam i patrzę na ich otwarte buzie, widzę jak ich małe umysły pracują i starają się odgadnąć o czym jest bajka patrząc tylko na wyświetlane zdjęcia. A na koniec dostajesz brawa i uściski. To jest lepsze niż regularna wypłata na konto 🙂

Czytanie bajek dla dzieci w języku polskim

„Każdy z nas był kiedyś wolontariuszem: pomógł sąsiadowi, sprzątnął papierek, załatwił za kogoś jaką sprawę „

Czasem idę do pobliskiego ośrodka Roda Livre gdzie przychodzą dzieci spędzić swój czas po szkole. Dzieci i opiekunowie tutaj są jak jedna wielka rodzina. Widać to i czuć na każdym kroku. Dzieci są w różnym wieku od 8 do 18 lat. Jak wiecie nie znam portugalskiego, ale to nie jest potrzebne do gry w piłkę, czy w karty. Po prostu musisz chcieć, a następnego dnia witają Cię w drzwiach wykrzykując twoje imię, atakują cię całusami i uściskami, a ja staram się wtedy zakryć twarz, bo po prostu mam łzy w oczach.

Z tym co opisuję, ale i z pewnym podejmowaniem inicjatywy, powiązane jest zdanie, które słyszałam wielokrotnie od różnych byłych wolontariuszy: „Na EVS-ie wszystko zależy od ciebie”. Prawdopodobnie nie wszystko, ale naprawdę wiele. Wybieram to na ile chcę się zaangażować w proponowane mi zadania czy projekty, na ile głęboko chcę wchodzić w relację z ludźmi, których spotykam, wybieram to jak wiele swojej energii i doświadczenia chcę włożyć w kreowanie nowych pomysłów, projektów, w zmienianie zastanej rzeczywistości. Wybieram to z kim idę na kawę, wybieram kawę. Wybieram miejsca, które chcę zobaczyć. Każdy z nas był kiedyś wolontariuszem: pomógł sąsiadowi, sprzątnął papierek, załatwił za kogoś jaką sprawę. To pokazuje, jak bardzo istotnym i wszechobecnie występującym, społecznie budującym czynnikiem jest dzielenie się – swoim czasem, wiedzą, pomocną dłonią. Zamiast więc skupiać się na tym co dzieli, znajduję wielką frajdę w poszukiwaniu tego, co mnie z „tutejszymi” łączy. Już wspólnie gramy w karty i układamy puzzle. Niedługo prawdopodobnie będziemy śpiewać. Robię to, co lubię. Bo tak wybieram. Wolontariat Europejski polecam i popieram.